POV Calli
Poprawiłam ciemne okulary, naciągając maseczkę na twarz, gdy wysiadałam z taksówki. Przede mną wyłaniał się Royal Zenith, lśniąca forteca bogactwa, jeden z niewielu siedmiogwiazdkowych hoteli, które nie znajdowały się pod kontrolą Vargów. Moja dłoń w rękawiczce zacisnęła się na telefonie w kieszeni, którego ekran wciąż świecił tajemniczą wiadomością, jaka wyrwała mnie rano ze snu.
Wiadom
















