Punkt widzenia Cassiana
Śmiech opuścił moje wargi, gdy spojrzałem na niewielką ilość krwi na moich eleganckich spodniach.
– Jakie to urocze.
Rozpala pożar w mojej piersi, a potem gasi go jednym spojrzeniem tych lśniących sarnich oczu. Nikt inny nie ma takiej mocy... tylko ona. Przeczesałem dłonią włosy z zaciśniętą szczęką, wpatrując się w zamknięte drzwi łazienki.
Minęło ponad piętnaście minut,
















