– Bardzo mi przykro, panie Vargo. Nie zdołaliśmy uratować pana Vincenzo Vargo.
Głos lekarza drżał. Był przerażony do szpiku kości. Słowa te uderzyły niczym wystrzał, rozrywając serce Cassiana. Jego umysł opustoszał, zapominając o otoczeniu. Głośne pikanie zabrzmiało w jego głowie. Trzasnął dłonią w ścianę, a jego palce wbiły się w nią, jakby mógł ją rozerwać. Jego knykcie pobielały, a żyły wystąpi
















