– Nienawidzę cię – wyszeptała. Jej oczy płonęły furią, gdy patrzyła na mnie z dołu.
– Powiedz to jeszcze raz – mruknąłem, a mój głos był tym razem łagodniejszy, namawiający.
Usta Calli rozchyliły się, oddech miała drżący. – Ja... nienawidzę cię. – Słowom brakowało ognia, który miały wcześniej.
Powoli przejechałem kciukiem po jej dolnej wardze, obserwując, jak trzepoczą jej rzęsy, jak jej ciało poc
















