Z punktu widzenia Calli Vale
"Rozbieraj się."
Pojedynczy rozkaz zawisł ciężko w cichym powietrzu prywatnej kabiny. Przeciął naładowaną atmosferę, którą zbudował swoim przedłużającym się pocałunkiem. Moje oczy rozszerzyły się z przerażenia. Rzeczywistość jego żądania dotarła do mnie, zmywając dezorientujące gorąco w moim żołądku i zastępując je lodem.
"Oszalałeś," szepnęłam. Gorączkowa panika zapł
















