Cassian Vargo stał w swoim gabinecie. Gdyby to było możliwe, można by dostrzec dym unoszący się z jego ciała. Jego cierpliwość wisiała na pieprzonym, cienkim włosku. Palce bębniły o gładką powierzchnię biurka, szczęka była zaciśnięta, a umysł pracował na najwyższych obrotach.
To miał być jego pieprzony miesiąc miodowy.
Powinien być w swoim łóżku, zaplątany w satynową pościel, zagłębiony w swojej z
















