HUK!
Rozległ się kolejny strzał, tym razem drasnąwszy ramię Vance’a. Wydał z siebie wycie, zataczając się do tyłu, gdy na jego szytym na miarę garniturze rozkwitł szkarłat.
Hala eksplodowała chaosem.
„Suko, śmiesz ze mną pogrywać!” – krzyknął Vance.
Nadia przekrzywiła głowę i roześmiała się – powoli i ostro, niczym wyciągane z pochwy ostrze. „Naprawdę jesteś głupcem, Vance. Nie zdawałam sobie spra
















