"Za kogo ty mnie, do cholery, masz?" Próbowałam go odepchnąć.
Cassian uśmiechnął się arogancko, a jego ciemne oczy wypełniło rozbawienie.
"Moją żoną" wyszeptał, jakby to była najbardziej oczywista rzecz na świecie.
Prychnęłam, krzyżując ramiona. "Jeśli myślisz, że jestem jedną z twoich dziwek, która rozłoży n-."
"Myślę o tobie jako o mojej żonie. Niczym mniej" powiedział chłodnym głosem. Przerywaj
















