Ciężar osiadł mi na klatce piersiowej.
A co, jeśli Vargowie wpakowali się w kłopoty przeze mnie?
Nie chcę być powodem ich cierpienia. Nie chcę sprowadzać na nich kłopotów.
Zanim zdążyłam to głębiej przetworzyć, teczka została wyrwana z mojej dłoni.
– Chodź, zjemy obiad.
Cassian stał obok mnie z wyciągniętą ręką. Jego wyraz twarzy był obojętny, ale uścisk, którym pociągnął mnie w stronę stołu, stan
















