Metaliczny posmak własnej krwi wypełnia mi usta, ostry, miedziany posmak, który przebija się przez duszące gorąco jego obecności. Ciężkie ciało Cassiana więzi mnie na materacu. Jego ciężar działa jak nieustępliwa kotwica, wyciskając powietrze z moich płuc. Jego zęby znów ocierają się o moją posiniaczoną dolną wargę, karząco i nieustępliwie. Jego język wdziera się, surowy i żądny, zajmując każdy za
















