Oddech Calli uwiązł w gardle, gdy chwycił ją za ramiona, popychając na łóżko, po czym zawisł nad nią. Jego palce powędrowały niżej, wślizgując się pod spódnicę jej sukienki.
Jej oczy rozszerzyły się w panice. "Cassian, czekaj, nie możesz". Pochylił się, aż jego usta musnęły jej miękką, już naznaczoną szyję. "Jakim byłbym mężem, gdybym nie zaopiekował się moją żoną?". Calla sapnęła, napierając na j
















