Dwa dni później...
Z perspektywy Calli
Siedziałam na kanapie, leniwie wkładając do ust kolejną łyżkę lodów. W telewizji leciał jakiś przesadzony dramat romantyczny, ale moja uwaga w ogóle nie skupiała się na ekranie. Przede mną stały trzy pudełka lodów – jedno już puste, drugie w połowie zjedzone, a trzecie niebezpiecznie zbliżało się do tego samego losu.
Obok mnie Sien była w pełni pochłonięta se
















