Lekarz gwałtownie wypuścił powietrze, jego twarz była ponura, gdy przesuwał teczkę po biurku w stronę Cassiana. – Akonityna jest niemal niemożliwa do wykrycia – powiedział, a w jego głosie pobrzmiewała frustracja. – O ile nie bada się krwi specjalnie pod jej kątem, umyka standardowej diagnostyce.
Szczęka Cassiana się zacisnęła, gdy otworzył teczkę. Strony pełne raportów toksykologicznych, słabnący
















