Punkt widzenia: Narrator
Cassian toczył wojny. Palił miasta. Rozrywał ludzi gołymi rękami. Ale nic, absolutnie nic nigdy nie napełniło go takim rodzajem wściekłości.
Zdjął z siebie płaszcz i otulił nim drżące ciało Calli, a jego palce trzęsły się z furii.
Przesunął palcami po jej policzku, unosząc jej podbródek, dopóki jej szkliste oczy nie spotkały jego spojrzenia.
– Kochanie – zwrócił się do nie
















