Calla miała spuszczony wzrok. Nie potrafiła spojrzeć w wściekłe, a zarazem pełne niepokoju oczy męża.
Oczy Cassiana płonęły furią, gdy wpatrywał się w Emilia, który zaborczo obejmował Callę ramieniem. – Dotknąłeś jej? – warknął. Jego dłonie zacisnęły się w pięści, aż knykcie zbielały, walcząc z pragnieniem rzucenia się na nich.
– Zrobiliśmy znacznie więcej, niż tylko się dotykaliśmy, prawda, kocha
















