Perspektywa Sabriny:
W moim łóżku jest wąż.
Czarny, lśniący, syczący jak burza. Jego paciorkowate oczy wpatrywały się we mnie i czułam, że jest wściekły.
Wpatrywałam się w niego. Jego smołoczarne ciało kontrastowało z tym, co kiedyś było białym prześcieradłem na moim łóżku. Gdybym nie zauważyła, że coś się porusza pod moją pościelą, zostałabym ukąszona.
Blair. Ta pieprzona suka. To ona to zrobiła.
















