Dominic zastał Margot przy biurku; jej palce szybko poruszały się po klawiaturze, a oczy były skupione na ekranie. Ledwie podniosła wzrok, gdy oparł się o krawędź jej biurka, przyglądając się jej. Była taka piękna i pełna wdzięku.
– Jesteś gotowa do wyjścia? – Jego głos był spokojny, ale pobrzmiewał w nim autorytet, który zawsze towarzyszył jego słowom. Chciał zabrać ją do domu. Zastanawiał się, c
















