Światło słoneczne przesączało się łagodnie przez cienkie zasłony, rzucając złote wzory na splątaną pościel. Margot poruszyła się lekko, a jej mięśnie zaprotestowały w sposób, który żywo przypomniał jej o minionej nocy. Ciepło rozlało się nisko w jej podbrzuszu, a policzki zapłonęły na wspomnienia, które natychmiast wypłynęły na powierzchnię.
Miarowe bicie serca Dominica pulsowało cicho pod jej pol
















