Margot przygotowała się na bitwę, ale nie na wojnę. Nie mogła uwierzyć, że ciocia Lucy zaprosiła Nathaniela bez uprzedzenia.
Gdy weszła do okazałej jadalni wujostwa, zapach pieczonej jagnięciny i świeżego chleba wypełnił powietrze, ale w żaden sposób nie rozładował napięcia panującego w pomieszczeniu. Ciocia Lucy i wujek Arthur siedzieli na przeciwległych końcach długiego mahoniowego stołu z kamie
















