Margot ledwo zdążyła ochłonąć, gdy matka Dominica, Victoria, zamknęła ją w serdecznym uścisku, ledwie dziewczyna znalazła się w zasięgu jej ramion. Powitanie było ciepłe i pełne gościnności, co kompletnie zaskoczyło Margot.
„Margot, kochanie” – powiedziała Victoria, odsuwając się nieco, ale wciąż trzymając dłonie Margot w swoich i taksując ją uważnym spojrzeniem. „Tak się cieszę, że w końcu spotyk
















