Margot siedziała na fotelu pasażera w samochodzie Dominica, opierając ręce na udach i wpatrując się w okno, choć myślami była mile stąd. Poprzednia noc wciąż była świeża w jej pamięci, wciąż czuła ją w kościach.
Każdy oddech wydawał się przypomnieniem. Przypomnieniem o nim, o żarze między nimi. Każdy najmniejszy ruch ciała był jak ślad jego dotyku na jej skórze. Wciąż go czuła – jego usta, ciężar
















