Margot wpatrywała się w Dominica, a jej serce waliło tak mocno, że była pewna, iż on to słyszy. Wyjść za niego? Te słowa odbijały się echem w jej głowie, głośne i dezorientujące. To był obłęd. Lekkomyślność. Całkowity brak kontroli.
A jednak jakaś mała, niezaprzeczalna część jej samej chciała powiedzieć „tak”.
Zaledwie tydzień temu zerwała zaręczyny z Nathanielem. Przejście od tamtego momentu do s
















