Trzy dni później Margot siedziała na tylnym siedzeniu nieoznakowanej furgonetki obserwacyjnej FBI, dwa bloki od Bazyliki św. Judy, oglądając własny pogrzeb na małym monitorze.
Ironia całej sytuacji nie umknęła jej uwadze. Gdyby to, co robili, nie było tak ważne, pewnie bawiłaby się lepiej.
Przez przyciemnione szyby furgonetki widziała gotyckie iglice katedry i część niej chciała tam być. Nie dla c
















