Przyjechały na czas… no, prawie. Miały tylko chwilę, by zamknąć samochód i wejść do kościoła. Siostry Whitaker nie trudziły się szukaniem ciotki i wujka, tylko zajęły ostatnią ławkę. Kilka osób odwróciło się, by na nie popatrzeć, a ojciec Miller zmarszczył brwi, wbijając wzrok w brzuch Sloane.
Nabożeństwo trwało zaledwie kilka minut, gdy Margot zorientowała się, że kazanie jest wymierzone w Sloane
















