Lorenzo zwlókł się z łóżka. Cholera.
Spojrzał na nagie ciało Nadii, ledwie przykryte prześcieradłem. Wciąż spała.
Nie planował się z nią kochać. Przyszedł tutaj, żeby to zakończyć. Odciąć się raz a dobrze. Ale w sekundzie, w której ją zobaczył, dotknął – zasmakował – pękł. Jak zwykle. To było jak próba rzucenia palenia. Nie żeby kiedykolwiek próbował. Ale ona uzależniała.
Może dlatego to coś międz
















