Uścisk Dominica na biodrach Margot zacieśnił się, gdy odstawił ją na ziemię, odsunął się na moment, by zamknąć drzwi, po czym znów wziął ją w ramiona. Chwyciła go za ramiona, gdy odmierzał kroki przez pokój, by w końcu przycisnąć ją plecami do chłodnej szyby sięgającego od podłogi do sufitu okna. Za jej plecami rozpościerało się miasto, skąpane w blasku słońca, ale ona potrafiła skupić się tylko n
















