„Oddychaj, Margot. Wyglądasz, jakbyś zaraz miała zemdleć” – powiedziała Sloane, poprawiając delikatny welon we włosach Margot.
„Wszystko w porządku” – upierała się Margot, choć serce jej waliło. „Po prostu… oswajam się z tą myślą”.
Ivy parsknęła, starannie poprawiając makijaż Margot. „Oswajasz się z tym, że za dokładnie trzydzieści siedem minut będziesz panią Dominicową Thorne?”
„Kiedy tak to ujmu
















