Dominic wyszedł z gabinetu, a jego myśli wciąż krążyły wokół starcia z Genevieve. Zacisnął szczękę, widząc Margot i Tess rozmawiające przy biurku tej pierwszej. Margot miała skrzyżowane ramiona i nieprzenikniony wyraz twarzy, ale w jej postawie wyczuwało się napięcie. Widział, że jest spięta. Tess natomiast wyglądała na skruszoną i przestępowała niepewnie z nogi na nogę.
Gdy tylko Tess go zauważył
















