Można to nazwać szokiem, szaleństwem, a nawet ironią. Ale Margot nie mogła się powstrzymać. Wybuchnęła śmiechem.
— Przestań, Margot, to nie jest zabawne. — Serena Whitaker wydęła wargi. Wyraźnie zdenerwowało ją to, że Margot się śmieje.
— Och, ależ jest. — Margot zauważyła Hale’a, który pojawił się za plecami Sereny Whitaker. Margot pokręciła do niego głową, ocierając łzy z oczu wywołane śmiechem.
















