Strach przed tym, że niemal ją stracił, zacisnął się wokół niego niczym imadło, dławiąc go. Ale teraz, gdy niebezpieczeństwo zostało chwilowo zażegnane, coś mroczniejszego i głębszego wydostało się na powierzchnię — potrzeba tak surowa, że jego palce mimowolnie zacisnęły się w pięści.
Margot spojrzała na niego z szeroko otwartymi oczami, szukając czegoś w jego twarzy. „Dominic… Sir…”
Dopadł jej, z
















