Margot obserwowała drzwi Dominica, zastanawiając się, co dzieje się między nimi w środku. Usłyszała śmiech Dominica, a potem przez długi czas panowała cisza. Nagle drzwi gwałtownie się otworzyły, ukazując wyraźnie rozstrojoną Genevieve. Nic nie powiedziała, po prostu przemaszerowała przez pokój, tupiąc ciężko w stronę wyjścia.
– Dobranoc pani Thorne. – Margot uznała, że należy to powiedzieć przez
















