Margot siedziała na fotelu pasażera w samochodzie Dominika, wpatrując się w światła miasta podczas drogi powrotnej. Gardło miała zdarte od składania zeznań i czuła się wyczerpana emocjonalnie w sposób, którego się nie spodziewała. Powiedzieli rodzinie Dominika, że wszystko z nią w porządku, ale ze względów bezpieczeństwa trzymali ich z dala od pogrzebu.
To był koniec. Poinformowali przyjaciół i ws
















