Dominic nie spodziewał się, że Margot wpadnie do jego gabinetu. Cóż, to nie była do końca prawda.
W sekundzie, w której zostawił ją i Tess, wiedział, że będzie wściekła. Wiedział to po tym, jak błysnęły jej oczy. To, że Tess przyglądała im się zbyt długo, oznaczało, że poskładała fakty. Powinien był być bardziej ostrożny. Powinien był wejść tak, jak zawsze, jakby Margot nie była jedyną rzeczą zajm
















