Margot zerknęła na zegar na ścianie i była nieco zaskoczona, widząc, że dochodzi 17:45. Nawet nie zorientowała się, kiedy to zleciało. Była zajęta nadrabianiem zaległości w notatkach ze spotkań do akt Dominica i wysyłaniem po nich wiadomości, które wymagały podjęcia działań. Margot oparła się w fotelu i wyciągnęła plecy, unosząc ramiona w powietrze. Zanim znów się rozluźniła. Musiała zadzwonić do
















