Margot stała przed łazienkowym lustrem, przyglądając się, jak Dominic się goli. Wiedziała, że do popołudnia będzie miał wyraźny zarost. Uwielbiała czuć szorstkość jego brody, kiedy całował jej piersi. Nosiły one delikatne ślady zaczerwienienia od zarostu. O dziwo, wcale jej to nie bolało. Gdy po raz pierwszy zauważyła ślady na swoim ciele, zalała ją fala przyjemnych wspomnień, a jej policzki pokry
















