Elara:
„Pobudka, siostrzyczko.” Chichoczący głos Brocka zmusił moje ciężkie powieki do otwarcia. Zjęknęłam przez metalowy knebel, podczas gdy tępy ból pulsował od moich ramion aż po palce u stóp, wbijające się w klepisko.
Spojrzałam przez ramię; faceci przyglądali mi się z dzikością głęboko wyrytą w ich bursztynowo-piwnych oczach, szarpiąc łańcuchy, które teraz były przymocowane do zakratowanej śc
















