Alistair:
„Zrobili to Aurelii rano po tym, jak pojawiłem się znikąd z tamtego ‘miejsca’.” Wzdrygnąłem się na nagłą zmianę nastroju, gdy jej warczący pomruk echem odbił się po ogromnym pomieszczeniu, przetaczając się po szklanych powierzchniach w upiornym uścisku.
„A propos, jak udało ci się pojawić w willi?” Ciekawość zabiła tego pieprzonego kota, ale to wciąż było jedno z największych pytań krą
















