Parker:
– Chodź. Opowiedz mi wszystko o tej Elarze Vance. – Wskazał głową, gdy odwróciliśmy się od budynku, słysząc, jak system bezpieczeństwa pika cicho zza stalowych drzwi. Otrząsnąwszy się ze strachu, który wirował w mojej piersi, pospieszyłem u jego boku, gdy nasze kroki wpadły w zsynchronizowany rytm, wsuwając dłonie z powrotem do kieszeni.
– Została porzucona przed lokalną remizą strażacką.
















