Rocco:
"CO TY ZROBIŁEŚ?" Sol wparowała z kuchni z małymi, wytrzeszczonymi oczkami, podczas gdy maluchy zakrywały usta dłońmi, chichocząc cicho do siebie.
"Nic!" Chłopcy jęknęli, wyciągając ręce przed siebie, niemo błagając ją, żeby ich nie zabijała, ale szczerze mówiąc, byłem tak samo winny w tej całej sytuacji, jak oni.
"Gówno, kurwa, prawda! Wy wszyscy. Wybaczcie, moje słoneczka, zignorujcie
















