Thalia:
"Roark". Znajomy głos odezwał się pytająco, podczas gdy jego ciepła dłoń trzymała mnie mocno na miejscu, gdy szedł dziarskim krokiem w stronę wytatuowanej bestii sprzed chwili. Piszczałam z szoku, wtulając się głębiej w górę mięśni skrytą pod ciemnoszarą koszulą. W odpowiedzi zostałam najdelikatniej pogłaskana za uchem i usłyszałam ciche, uspokajające mruknięcie.
"Wybacz, Maddox, znalazł
















