Alistair:
– ALISTAIR! – L.C. wpadła przez drzwi w panice, pocąc się obficie i potykając o peruwiański dywan, przeklinając pod nosem, podczas gdy Sol spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
– L.C., co ty tu robisz? Co się stało? – Szybko chwyciłem jej drżące ciało, gdy upadła w moje ramiona, chwytając się mnie, jakbym był jej liną ratunkową.
– Chodzi o Briar. Coś jest nie tak, poważnie nie tak. Powinn
















