Rocco:
„Właściwie to dziś „wszystkie ręce na pokład”, z wyjątkiem mojej nowej córki. Musi odpocząć przed swoim wielkim „debiutem” dziś wieczorem. Na pewno denerwuje się występem przed dalszą rodziną”. Sol mruknęła zza parującego kubka czarnego bogactwa, podczas gdy Alistair skierował pytające spojrzenie na „chłopaków”, uśmiechając się złowrogo, gdy ich wzrok opadł na ciemny, orzechowy blat wyspy
















