Reid:
„PUŚĆ MNIE, REID!” Jego wściekłość zaczęła kipieć, gdy przed nami pojawiły się drzwi tarasowe wychodzące na basen. Beck przestał wrzeszczeć i zauważył, co się święci. W tym samym momencie Rocco wystawił głowę, wyglądając jak skrzyżowanie zombie z Albertem Einsteinem przez swoje rozczochrane blond włosy sterczące na wszystkie strony.
„Wyłącz tę pieprzoną piosenkę i melduj się u mamy w gabinec
















