Lady Clarice:
„NIE ZAPOMNIJCIE O TYCH KSIĄŻKACH!” – krzyczę za chłopcami, a mój głos niesie się echem po wilgotnych, betonowych ścianach ukrytej sali ołtarzowej, goniąc ich w górę wąskiej klatki schodowej. Śmieję się lekko – to mroczny, urwany dźwięk – słysząc ich pośpieszne kroki dudniące o stopnie. Ciężka metalowa brama garażowa jęczy na prowadnicach, opadając niczym teatralna kurtyna. Solidne k
















