Rocco:
Ogniste ciarki elektryczności drżały w mglistej ciemności. Poruszyłem się pod płonącymi dłońmi, które przyciskały moje biodra, gdy moje powieki półprzytomnie się uchyliły z urywanym jękiem. Zagryzłem knykcie, by stłumić jęk, który groził obudzeniem reszty domowników, gdy usta Zade'a pieściły moją wrażliwą żołądź, przyprawiając mnie o mrowiący potok przekleństw. Szarpałem się, zaciskając pi
















