Elara:
„Kotku, proszę, spójrz na mnie” – błagał Kaelen, gdy moje zamglone łzami oczy napotkały jego spanikowane spojrzenie. Jego bursztynowe ślepia taksowały moją twarz, szukając ukrytej odpowiedzi, podczas gdy mój telefon na stoliku kawowym zaczął pikać i wibrować.
„To Zade”. Reid chwycił telefon i odebrał, a z głośnika dobiegł szloch i dźwięk syren.
„Zade, co się dzieje?” – Alistair odezwał s
















