Thalia:
„Słyszycie mnie?” Mój głos przeszedł w pisk z szoku. Przycisnęłam łapki do wibrującej klatki piersiowej, gdy wpatrywali się we mnie z rozbawieniem i błyskiem ciekawości w oczach.
„Tak, słyszymy cię, malutka”. Roark przesunął palcem po mojej opadniętej szczęce. Jego uszy drgnęły, gdy moje wibrysy zadrżały w fali zaskoczenia.
„Thalia! Mam na imię Thalia”. Spojrzałam na ich trzy rozbawione
















