Elara:
„Kawaleria przybyła.” Reid zaśmiał się radośnie, chwytając mnie i przytulając do swojej dyszącej klatki piersiowej, podczas gdy jego gorące wargi składały pocałunki wzdłuż mojej żuchwy, kradnąc powietrze z moich płuc. Jego przetłuszczone kosmyki prześlizgiwały się przez moje palce.
„Dzieci?” Jego tlące się spojrzenie powędrowało w dół, na mój brzuch mocno przyciśnięty do jego piersi, po czy
















