Thalia:
To było tak, jakby Bogowie nas obserwowali. Krzyknęli z zachwytu, gdy jego muskularny trzon przebił moje drżące fałdy, wbijając się w głębiny moich pulsujących ścian, podczas gdy z głośników zagrzmiało ‘Lyfjaberg’ Wardruny.
Trzymając się mocno jego napiętych ramion, jego muskularne ciało wpychało swój twardy drąg do mojego łona w ostrych, szarpiących pchnięciach, więżąc moje dyszące ciało
















