Kaelen:
„Więc gdzie ona jest?” M rozejrzała się po domu z promiennym uśmiechem i błyskiem ukrytych zamiarów na twarzy, napotykając nasz wzrok tymi złotymi ślepiami, które tak pasowały do jej królewskiej aury siły.
„Taa, gdzie ta młoda dama?” JX zaśmiał się cicho, przyjmując szklankę szkockiej od mamy Eleny po tym, jak przywitał ją pocałunkiem w policzek. Opadł na kanapę z głębokim westchnieniem
















